![]() |
|
|
|
![]() Są takie słowa, których w żaden sposób nie da się napisać, ani powiedzieć. Są takie *******, których nikt nigdy nie opisał, albo ja opisu nie znalazłam, a które chciałabym zobaczyć z bliska. Chciałabym *** ****. Jest w tym tyle sprzeczności, że czasem wątpię byś kiedykolwiek zrozumiał o czym mówię. Ale chcę być szczęśliwa. Przykładu Ci nie podam, bo każdy przykład jest zły, każdy nie mówi tego co powiedzieć chciałabym ja. A ja nie umiem mówić wprost.. Wciąż się nie nauczyłam. I dlatego czasem jestem smutna, przez te niewypowiedziane słowa, które gdzieś na dnie pozostają a których tak prędko nie wypowiem. Coś powiem... ale nie to. 2007-08-12 20:31:28 skomentuj (3) ![]() ![]() Jakoś tak to brzmiało.. spisane ze ściany jakiegoś pokoju: "Podaj mi rękę, podaj mi dłoń Pójdziemy razem w inny lepszy świat Gdzie nie trzeba brać" ------------------------------------ A to już jakieś moje staaaare wypociny z okresu liceum, wybrane i tandetne, ale ot tak mnie naszło na wklejenie ich gdzieś. "Wtedy przy oknie gdy staliśmy Gdy Cię pierwszy raz zobaczyłam Pamiętasz o czym rozmawialiśmy? O samobójstwie." *** "Nie potrafię, nie umiem Twoich słów nie rozumiem Albo nie chcę zrozumieć Nie potrafię nie czuć Nie potrafię kłamać Serc innych łamać Widzę koniec tuż On nadchodzi już I oplata mnie Jak pająka nić Znów będę śnić" *** "Nie chcę byś kochał Nie będąc kochanym Nie chcę byś płakał Byś był niechciany Chcę byś się śmiał Byś był szczęśliwy Chcę żebyś miał Mnie" *** "Znajomy szept, otulony w mgliste dźwięki Przedziera się wbrew mnie do mojej pamięci Nagłym blaskiem wspomnień oślepia mi oczy Nie widzę, choć wiem, że daleko do nocy Nie, nie, nie.. to boli, czuję straszny ból Zamknij się, stul mordę, mordę proszę stul" *** "Weszłaś uśmiechnęłaś się miło Czekam może wpierw zauważysz Że coś złego mi się dziś śniło Nim swoje sprawy rozważysz (...) Ten krzyk mi się wyrywa Że coś mnie mocno zraniło Że coś mnie boli, rozrywa Lecz czy to też mi się śniło?" *** "Po co kochać, po co żyć Skoro musi istnieć świat W którym można sobą być W którym nie trzeba się bać Czym jest życie czym jest śmierć Co jest dobrem a co złem Co powinna miłość nieść Czy cierpienie też ma sens" 2007-08-09 23:01:00 skomentuj (1) ![]() ![]() - 2s4you - Mhm Chociaż boję się konsekwecji. Ale to tylko życie, podobno życie ma się jedno. Podobno warto czasem ryzykować, podobno trzeba być sobą i nie udawać, podobno najważniejsze to być szczęśliwym. Czy warto więc już teraz kopać sobie samemu grób, czy może jeszcze wcześniej spróbować pożyć? A jeśli się nie uda.. To przecież to tylko życie. Ile czasu przeciętnie wymaga poznanie samego siebie. Ja chyba biję wszelkie rekordy, aż wstyd, jak mało o sobie samej wiem. 2007-05-18 15:02:28 skomentuj (1) ![]() ![]() Może nadchodzi taki dzień, kiedy zatrzymujemy się na drodze i patrzymy ostatni raz w niebo szukając gwiazd. Wmówili mi, że zycie ma się tylko jedno. Wmówili mi, że każdy ma wolę życia. Wmówili mi, że kocham samą siebie. A ja nie kocham nikogo? Ale jest ten mały brzdąc, który lata po mieszkaniu i przewraca krzesła. Ten, który rysuje po ścianach, ciska się i przytula na dobranoc. Dla tej małej iskierki warto żyć. Chyba nie zabrałam mapy, skręciłam nie tu, ale jakie to ma znaczenie czy będę szła pustynią czy płynęła rzeką? I tak na końcu nie ma nic. Chciałabym mieć jedną gwiazdę dla siebie, jedną na którą moge spoglądać i której nikt mi nie odbierze. Ale za mało jest gwiazd na niebie, wszystkie są już zajęte, a dla mnie miejsca brak. Czy kiedy łzy już nie płyną a uśmiech zbladł i zaczyna zdradzać jak bardzo jest sztuczny to warto jeszcze szukać gwiazd? 2007-02-15 12:19:02 skomentuj (2) ![]() ![]() Chyba się starzeję.. Zero weny na pisanie notki, a w sumie to tylko pretekst, żeby wkleić obrazek:) Spodobał mi się, chociaż nie chce mi się dochodzić czemu był w kategorii Final Fantasy a nie Ragnarok. *** Kolejny stan emocjonalny pod tytułem "ludzie jednak sa beznajdziejni" wywołany nowym slangiem netowym społeczności Ragnarokowej. Ja wysiadam~~ ps. Niestety nie zakończę notki nowopochwyconym wyrażeniem, bo żadne w pamięci utkwić nie chciało, ale każde wywołało minę marki "O" przez "X" z domieszką "?". 2007-01-16 20:21:36 skomentuj (1) ![]()
A miało być tkliwe pożegnanie.. Ale nie wyszło :D ![]() Kto by pomyślał.. Spodziewałam się tygodni pełnych łez, problemów z przeprowadzką, złości, klnięcia, ostatecznie nawet strat w przedmiotach trwałych. Może jakiejś lekkiej depresji, no bo co ja teraz będę robić? Ale w sumie ile z tego czego się nauczyłam jest naprawdę "moje"? Nie bardzo byłam w stanie wyobrazić sobie siebie cieszącą się jak dziecko, z tego, że to co od tej pory "stworzę" będzie miało legalne podstawy. Taka mała rzecz, a cieszy. Zupełnie nie uwierzyłabym gdyby ktoś mi powiedział jak szybko będę chciała pozbyć się poprzednich partycji na dysku, że po paru dniach, przestanę uruchamiać ostatecznie Windowsy, z wyboru, bo tu mi wygodniej. A jakby ktoś mi powiedział, że wywalę wszelkie kopie PS-a, Premiere-a etc, to pewnie roześmiałabym się do łez. Bo na dobrą sprawę, to czym my się chwalimy? Sigiem, avatarem w Ps-ie? Jakim Ps-ie? Tym za S/N:xxxxxxxx EUR? Zupełnie irracjonalne jest to jak zmiana systemu operacyjnego potrafi odmienić spojrzenie na sieć jako całość. Chyba jedyne z czym mogę to porównać to z zerwaniem z RO. *** Skoro nikt tego bloga i tak nie komentuje, to chyba nie zaszkodzi jeśli napiszę, że moim zdaniem, zasłanianie się "gram dla ludzi, nie dla gry" to właśnie tylko zasłanianie się. Ludzie tylko pomagają nam zostać w innym świecie, zapomnieć o realu, o tym, że mamy tu problemy, z którymi trzeba naprawdę się uporać, którym trzeba stawić czoła, czy tego chcemy czy nie, bo one wrócą. Że mało kto z nas jest na tyle genialny, żeby robić wszystko na raz i to dobrze. A podobno 90% z nas jest zawalona nauką.. pracą? Dla mnie RO było ucieczką, właściwie to net nią jest. Ale chcę też widzieć pory roku, chcę znać dzień tygodnia, chcę mieć czas posprzątać. Chcę mieć rodzinę, nie tylko w papierach. I nie tylko wciąż krzyczeć "pomóżcie mi", ale czasem też komuś pomóc, nie "wyexpić się", ale poświęcić mu czas, komuś, na kim mi zależy, bo wiem, że jest tego wart. Wolę jedną taką osobę niż setki bezdusznych nicków, wśród których czułam się bezpiecznie, bo trudniej było mnie samą poznać. Czasem, są takie chwile, nawet całe długie miesiące, kiedy zwala nam się na głowę masa różniastych problemów, choćby zdrowotnych. I wtedy dobrze jest mieć kogoś kto z nami przez to przejdzie i przeczeka. Nie.. "pocieszy jednego dnia", ale będzie tu, teraz, jutro, za rok. 2006-11-19 02:01:52 skomentuj (3) ![]() |
|
|
|